Website: elexgame.com Follow us:
Follow @NordicGamesAT Follow
Close

Results 1 to 2 of 2
  1. #1
    Registered User
    Join Date
    Aug 2015
    Posts
    26

    ELEX- nasze oczekiwania i pomysły

    Jako, że w wielu innych tematach zrobił się troszkę spam pomyślałem, że warto jest stworzyć jeden jedyny temat w którym powypisujemy nasze oczekiwania i pomysły oraz oczywiście poprowadzimy parę rzeczowych dyskusji A nóż widelec ktoś z Polaków w Nordicach przeczyta, zaproponuje Piranhom i jakiś z naszych pomysłów znajdzie się w najnowszym dziele studia.
    Ja swoje oczekiwania i pomysły wymienię w punktach aby były one jak najbardziej przejrzyste i czytelne:

    1. Znacznie poprawione modele postaci zwłaszcza kobiet. Modele postaci może nigdy nie były tragiczne, nie da się jednak nazwać ich bardzo dobrymi, najlepsze były chyba w Risen 2 a i tak było ich mało, mieliśmy tam do czynienia z masą klonów.

    2. Poprawione animację. Przede wszystkim liczę na wreszcie dobrą wspinaczkę, fajnie zrobioną, dobrze wyglądający bieg i chodzenie a także fajnie wyglądające skoki. W kwestiach Jetpacka czy ewentualnych pojazdów również liczę na to, że PB błyśnie klasą. Bo mimo fenomenu poprzednich gier animacje to była największa bolączka gry. Często były niesamowicie toporne licze więc, że niemieccy deweloperzy wreszcie, mówiąc brzydko ogarną się, i zrobią animację na poziomie 2015 roku. No i MIMIKA TWARZY! Tak kamiennych i niezmiennych wyrazów twarzy w życiu nie widziałem i strasznie kuje to w oczy. Oby to zostało poprawione.

    3. Jeśli ma być system walki bronią białą mam nadzieje, że asortyment będzie urozmaicony. W sumie nawet nie obraziłbym się jakby dodano te miecze świetlne dla frakcji rozwiniętych technologicznie. I chodź morgensztenery, buławy, miecze, maczugi, topory kiepsko pasują mi do science fiction to może coś z tego wyjść. Przede wszystkim walka musi mieć znacznie lepsze animację, nie takie drętwe i jeszcze bardziej realne. Co do samego systemu nie przeszkadzać mi będzie ten w którym będziemy mieli uderzenia szybkie, silne, przewroty jako uniki i bloki z których będziemy mogli robić riposty. Jeśli tylko będzie to fajnie wyglądać a przeciwnicy będą myśleć jak w R2 w trakcie szermierki, często używać rozwiniętych zdolności a także w grupie będą nas otaczać czy jak np. walczyć będziemy z łucznikiem i dwoma topornikami to ten pierwszy będzie w nas strzelał a reszta będzie skupiała się w 100% na jego obronie. Może wtedy wyjść jeden z lepszych systemów walki, nawet jakby był ten sam co z R3, ale z lepszymi animacjami i dużą inteligencją wrogów byłbym zadowolony.

    4. Rozumiem, że ludzkość została mocno przetrzebiona, ale liczę na to, że wszystkie bazy główne frakcji nie będą do przebiegnięcia w 5 sekund jak największe miasto w R2. Chciałbym, żeby np. baza Bandytów była wielkości wszystkich osad w R2, Berserkerzy mieli dużą fajnie położoną średniowieczną osadę z jakimś zameczkiem coś w tym stylu i to sporą a dwie największe frakcje mocno zmilitaryzowane i rozbudowane siedziby co najmniej rozmiarów nie tak wielkiego znowu Oxenfurtu. Wiem, że oczekuje wiele, ale po dwóch grach z tak żenującymi miastami przydałoby się coś fajnego. A zapewne skończy się na ruinach jakiegoś niezbyt dużego miasta....chociaż jakby jakaś frakcja mieszkała w części zburzonego miasta mogłoby być nawet ciekawie. W każdym bądź razie raczej wiecie o co mi chodzi.

    5. Wymagające strzelaniny. Przede wszystkim mam nadzieje, że model celowania będzie jak w typowym FPS, z tym, że z widoku trzecioosobowego co jest wykonalne! Mam też nadzieje, że świat nie będzie pełen zasłon i typowych dla strzelanek osłon przed strzałami wroga. Gracz sam powinien szukać kryjówki, często ją zmieniać lub nawet radzić sobie samemu na otwartej przestrzeni a nie chować się za sztucznymi barierkami. No i mam nadzieję na częste walki z innymi użytkownikami Jetpacków na niebie, dobrze zrobione może być świetne.

    6. Duża rola i spora liczba naszych towarzyszy. Skoro mamy mieć tą bazę to chciałbym też abyśmy samemu mogli werbować naszych towarzyszy tak jak załogę w Risenach. I oczywiście te postacie musiałyby być ciekawe, mieć własne zadania i prezentować różnego rodzaju poglądy. Nasz drużyna. Po za tym liczę na naprawdę rozbudowany system relacji między nimi jak w DA. Możliwość częstych dialogów, wybory moralne z nimi związane, co najważniejsze uzależnienie sojuszników od naszych decyzji. Chciałbym aby ci jeśli im coś się nie spodoba umieli nas np. uderzyć, krzyknąć na nas czy opuścić nas i niech wtedy nie giną, nie znikają ze świata a np. powracają po pewnym czasie jako nasi wrogowie czy znowu przyjaciele. W R2 mieliśmy coś na kształt zarysu związku Bezimiennego z Patty, w ELEX chciałbym widzieć możliwość bycia w jakimś związku, relacji miłosnych aby to jeszcze bardziej urzeczywistnić. I to nie tylko z naszym towarzyszem. A jeśli źle wybierzemy, złą drogę obejmiemy niech nasi bohaterowie, miłości umierają abyśmy wreszcie poznali wagę swoich decyzji.

    7. Zadania, fabułę, klimat, muzykę- trzema słowami to określę: TAKĄ JAK ZAWSZE

  2. #2
    Registered User
    Join Date
    Oct 2015
    Posts
    8

    Takie tam

    Jestem tu nowy i to tylko po to, żeby się "wyzewnętrznić" w tym względzie. Oto co chcę tam zobaczyć: miecze, szable, noże, sztylety. Topory, toporki, czekany, buławy, morgenszterny, itp. itd. etc.
    ALE: litości, błagam. Rozumiem, że "fiuturystyczny" noż musi piłować samoczynnie, ale do jasnej ciasnej niech oni te miecze topory robią w normalnych rozmiarach i bez dziwacznych kolców wytających z ostrzy. Jest masa sposobów, żeby pokazać, że gość jest twardy i w świecie fantasy(patrzcie na miecze świetlne), bez robienia z miecza dziwacznej sztaby metalu, która jest nie do udźwignięcia, o poprawnym machnieciu nie wspominając. Czy Wy wiecie ile ja się namordowałem, żeby w Gothicu 1 i 2 pozmieniać te chore modele dwuręcznej, ciężkiej broni, na taką z wąskim, "dźwigalnym" ostrzem...
    Dwa: koniec z bronią, włosami i innym dziadostwem przenikającymi przez teksturę ubrania. Szlag mnie trafia, kiedy gram w Risena, albo Gothica i widzę te miecze tkwiące "wewnątrz" nogawki spodni, albo włosy, czy czapkę wystającą przez wysoki kołnierz płaszcza. Arghhh
    Trzy: Walka. Płynna, brutalna, szybka. Sprawiająca, że zęby wyłażą nam na wierzch w okrutnym uśmiechu, kiedy widzimy gościa potraktowanego finisherem. Wybijanie broni, kontry, parowanie
    Czter: Chormanin. Arena na ziemiach orków. Takie rzeczy. Daje to odskocznię od zadań z głównej linii i sprawia, że czujemy się częścią żyjącego świata, który funkcjonuje i bez nas, a nie jak jego pępek, co to łazi po świecie, który jest tam tylko po to, żeby móc go zbawiać- Risen 2- miałem wrażenie, że prowadzi się mnie za rękę i mamy tylko kilka wybranych ścieżek, z których nawet nie da się za bardzo zboczyć. A w takim Gothicu na ten przykład łaziło się wzdłuż i wszerz i okrążało każdy kamień, żeby sprawdzić, czy coś nie leży, albo nie rośnie za nim
    Pięć: Skarby w pobocznych jaskinaiach to mają być skarby. Gothic 2 i Smocza Zguba, albo amulety i perścienie koło piramid, łuki, mikstury, rzadka broń... Człowiek miał wrażenie, że otrzymał jakąś nagrodę, a nie jak w 2 Risenie- racja żywnościowa, kilka kul, i stara szbla, sześć razy gorsza od tego miecza co go mam przy pasie
    Sześć: jeśli mam pasek szybkiego wyboru, to chcę też widzieć dźwigany sprzęt na grzbiecie i przy pasie mojej postaci. Mam miecz, sztylet, tarczę. To chcę je oglądać wszystkie na grzbiecie mojego woja. A nawet móc przerzucać się między nim- macham mieczem, ale jest ciasno. To przerzucam się na sztylet. Macham mieczem, osłaniam tarczą, ale w pojedynku łapię sztylet w lewą rękę. Zawsze mozna zrobić aktywne menu, no nie?
    Siedem: wygląd postaci. Dość już mam tych długowłosych patałachów(bez urazy dla fanów kudłów) chcę sam sobie wybrać gębę- jestem fanem krótko ostrzyżonych głów. Chcę móc to wybrać bez konieczności zapadania w pliki gry
    Osiem: unikatowa broń. Ale zamiast miecza, który ma kolce wystające z rękojeści na wszystkie strony, ostrze jak piła do drewna i pozłacane duperele, broń prosta i elegancka. Robienie WŁASNEJ unikatowej broni, jak w "Skyrimie", gdzie z głupiego żelaznego nożyka robiło się legendarną broń
    Dziewięć: część z Was najpewniej się nie zgodzi, ale w "Dishonored" ta metoda działała bardzo dobrze. Każdy typ oręża- na przykład noże i sztylety to jeden typ, toporki i krótkie miecze- drugi, długie miecze, bastardy, topory, maczugi i czekany na długich trzonkach- trzeci, miecze dwuręczne, dwuręczne topory, halabardy itp.- czwarty. Każdy typ oręża miałby przypisany takie same obrażenia. Innymi słowy czy bierzemy sztylet, czy nóż bowie, zabierają one na przykład 0,25 punktów obrażeń, krótkie miecze-0,5, długie miecze 0,75, dwuręczniaki 1. W ten sposób każdy może wziąć taki oręż, który podoba mu się najbardziej. I nie musi nim rzucić o glebę tylko dlatego, że znalazł lepsze żelazo, chociaż już nie takie ładne. A do każdego kształtu ostrza, czy rękojeści byłyby odpowiednie modyfikatory. Na przykład sztylet ignoruje pancerz, a postać zadaje nim głównie pchnięcia, a bowie, albo noż komandosa, to cięższe ostrze głównie do rąbania i cięcia, nawet jeśli nie trafi w odsłmięte miejsce, ma jakiś bonus pozwalający wytrącić przeciwnika z równowagi, albo coś. Tylko nożami i krótkimi mieczami można wykonać atak z ukrycia- zabójstwo. Jelec(osłona na dłoń w mieczu) prosty można zaostrzyć, żeby zadawać dodatkowe obrażenia przy uderzaniu z bliska, ale zagięty w górę daje bonus do wychwytywania i wytrącania broni z rąk przeciwnika. Topory i maczugi ignorują niektóre elementy pancerza, ale ciężej latają w dłoniach- brak wyważenia, wiem co mówię. Ostrze długiego miecza, albo bastardu, także ignoruje pancerz, bo przechodzi w szydłowaty sztych i łatwiej wyszukuje szczeliny. A właściwe obrażenia nie zależałyby od broni, ale od umiejętności postaci. I tak dalej. Jak to zostanierozwiązane przy bron palnej, mówiąc brzydko, zwisa mi i powiewa. Ja wiem, że niektórzy chcą się poczuć jak herosi i jednym machnięciem położyć ośmiu wrogów, ale to tak nie działa- idźcie poćwiczyć nawet mieczem z towrzywa, co waży 0,75 do 1 kg i spróbujcie machnąć poprawnie 100 razy. Zdziwicie się, jakie miejsca potrafią po tym boleć
    Dziesięć: pancerz ma być pancerzem. A nie zbiorem tektur modyfikujacym obrażenia. Jeśli gość wali po napierśniku, poza wytrąceniem z równowagi, nie powinno mi się stać nic. Jak mnie zdzieli po gołym łbie, no to mam problem. A jak gość jest w pełnej płycie? Po pierwsze- pełna płyta to rzadkość, a przynajmniej powinna być, a zawsze można użyć broni obuchowej, ALBO kontry. Walka zrobiłaby się o niebo trudniejsza
    Jakby takie coś się znalazło w "Elex"- konkurencja byłaby zmiażdżona, bo cRPG-ów jest od groma i ciut, ciut, a gier z oryginalną mechaniką już nie za bardzo

Posting Permissions

  • You may not post new threads
  • You may not post replies
  • You may not post attachments
  • You may not edit your posts
  •